W dniach 18 i 19 lipca odbył się nasz tradycyjny Dzień Wspólnoty. Tym razem miał on bardzo wyjątkowy charakter, bo w liczbie ok. 130 sióstr z kraju i zagranicy spotkałyśmy się u naszej najlepszej Matki – Pani Jasnogórskiej w kaplicy Jej cudownego Wizerunku w Częstochowie.
 
Wyjątkowy charakter tego spotkania płynął także stąd, że mogłyśmy wpatrywać się w Oblicze naszej Matki i modlić się do Niej same jako misjonarska wspólnota przez całą noc. Matce Bożej polecałyśmy nasze Zgromadzenie, wszystkie jego radości i zmartwienia, prosiłyśmy Ją o dar nowych świętych powołań oraz o wytrwanie w wierze dla Rodaków na całym świecie. Dziękowałyśmy też Maryi za otrzymane łaski w roku kilku okrągłych rocznic: 60-lecia od początku istnienia Zgromadzenia, 40-lecia od wyjazdu pierwszych misjonarek do Stanów Zjednoczonych i naturalnie 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. 
 
Spotkanie rozpoczęło się w bardzo gościnnym częstochowskim seminarium diecezjalnym. Stamtąd po posiłku i Nieszporach udałyśmy się na Apel Jasnogórski. Po nim trwałyśmy na modlitwie adoracji Najświętszego Sakramentu według przygotowanego przez siostry programu. Centralnym punktem czuwania była Eucharystia o północy, której przewodniczył ks. bp Wiesław Lechowicz, Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej. W czasie Mszy Świętej miał miejsce liturgiczny obrzęd rozesłania siedmiu sióstr misjonarek do pracy wśród Polonii.  
 
W swojej homilii ks. bp Lechowicz przywołał dwa ważne elementy w życiu każdej misjonarki. Aby móc naśladować Maryję i być Jej wierną ikoną w naszym życiu, powinnyśmy po pierwsze wpatrywać się w Jej Jasnogórski obraz. Na obrazie Maryi najważniejsze jest to, czego nie widać – Jej Serce. Z tego właśnie Serca wypływa powołanie do życia konsekrowanego, dzięki temu Sercu możemy lepiej pojąć, kim jest Jezus i kim jest Maryja. „Miał rację o. Ignacy mówiąc, że wasze zakonne powołanie, kochane Siostry, wypływa z Serca Matki Najświętszej. To jest podstawa, to jest źródło, to jest fundament, to jest istota waszego powołania” – mówił ks. biskup. 
Po drugie musimy też ciągle mieć przed oczyma obraz życia Maryi. Także tutaj, w centrum Jej życia, obecne jest Jej Serce. Maryja słuchała swoim Sercem słowa Jezusa, zachowywała je, czyli przyjmowała i przygarniała do siebie, strzegła Go w sobie i w końcu rozważała je. Do takiego właśnie naśladowania Maryi zachęcał nas bp Lechowicz: „Każda siostra musi strzec tego skarbu swojego serca, jakim jest jej Oblubieniec, Jezus, przed różnymi zagrożeniami; i tymi zewnętrznymi, jakby niezależnymi od nas, na które nie mamy większego wpływu, a które jakoś docierają do nas, dotykają nas, wystawiają na próbę, ale również zagrożeniami płynącymi z naszej słabości, z naszej grzeszności. I nie ma lepszej obrony, lepszej tarczy, jak wierność ślubom zakonnym, jak wierność radom ewangelicznym, jak życie w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie, na wzór Maryi.”
 
Po krótkim spoczynku kontynuowałyśmy od rana następnego dnia nasze siostrzane spotkanie. Wspominałyśmy wydarzenia z początków Zgromadzenia, dzieliłyśmy się obecnymi doświadczeniami misjonarskiej posługi, a także usłyszałyśmy od Matki Ewy zapowiedzi planów na przyszłość. Siostry zmieniające miejsce pracy i zaangażowań otrzymały dekrety posłania do nowych obowiązków.
 
Bogu i Maryi niech będą dzięki za ten niezwykły czas bliskości przy Sercu Matki, a także radości i poczucia jedności naszej misjonarskiej rodziny!
 
Homilia ks. bpa Lechowicza  Część 1 | Część 2