Podczas porannej Eucharystii, 6 sierpnia przeżywałyśmy obrzęd pożegnania misjonarek do pracy wśród polskich emigrantów. Szczególne posłanie połączone z błogosławieństwem na misję za granicą otrzymały: s. Agnieszka Noga (Budapeszt), s. Ludmiła Lewdorowicz (Reykjavik), s. Aleksandra Pietruszewska (Bruksela) i s. Adriana Kosior (Reykjavik).

Mszy św. przewodniczył ks. Marek Grygiel SChr, superior domu głównego i radny generalny Towarzystwa Chrystusowego.

Nawiązując do Ewangelii o Przemienieniu Jezusa, ks. Marek w swojej homilii zwrócił uwagę na trzy aspekty: pierwszą prawdą jest to, że wszystko, co działa Bóg, ma swój cel, tak jak było to w przypadku uczniów, których Jezus wyprowadził na górę, by przygotować ich na moment, kiedy pozornie był pozbawiony chwały. Drugim aspektem jest konieczność nieustannej przemiany naszego życia, ten proces nigdy się w nas nie kończy. I wreszcie bardzo ważne jest milczenie, stanowi ono bowiem receptę na to, aby Bóg mógł zacząć w nas działać. Życząc błogosławieństwa siostrom wyjeżdżającym na misje, ks. Marek przedstawił im jako wzór Maryję, Gwiazdę Nowej Ewangelizacji.

Z kolei Matka Ewa w refektarzu życzyła siostrom m.in., by przez dobroć serca, przez radość, entuzjazm i pragnienie ofiary z siebie mówiły ludziom na emigracji, że Bóg jest miłością, że kocha każdego i że tam w niebie mamy swoją ojczyznę. „Życzymy wam, żebyście szły z szerokim sercem i otwartym umysłem. Idźcie i miłością swoją rozpalajcie świat. Spalajcie się dla sprawy Jezusa”, mówiła Matka, przytaczając znane wszystkim misjonarkom słowa Założyciela, o. Ignacego Posadzego.

Galeria zdjęć