O tym, jak wojenne losy po raz kolejny przez kilka krajów zaprowadziły do Wielkiej Brytanii, opowiada siostrze Halinie pan Adam Witko. Jego marzenie, by wrócić na stałe do Polski, niestety nigdy miało się nie spełnić.

Adam Witko urodził się w województwie śląskim w Chorzowie w 1936 roku. Po wybuchu II wojny światowej wraz z mamą, chroniąc się przed wywózką na Syberię dotarł na Podkarpacie, a następnie na Śląsk.

Chcąc przedostać się do Włoch, by spotkać swego ojca, jako 10-letnie dziecko trafił wraz z mamą do Niemiec, skąd został deportowany do więzienia w Czechach. Po ucieczce od Amerykanów przez Austrię przedostał się do Włoch. Podróż zakończyła się szczęśliwym spotkaniem z ojcem, a po krótkim pobycie na ziemi włoskiej, wyjazdem poprzez Francję do Anglii, gdzie mieszka do dziś.

Nazywam się Adam Witko, pochodzę z Podola z województwa tarnopolskiego. Urodziłem się w 1936 roku w Chorzowie, mieszkałem w Bolszowie w małym miasteczku, którego społeczność składała się z Żydów - 50%, Ukraińców - 25% i Polaków - 25%. Mieszkałem w bardzo dużym domu na ulicy Perackiego nr 5, ale niewiele pamiętam z tego czasu. Mieszkaliśmy tam do 1940 roku. Nie miałem rodzeństwa.

Kiedy wybuchła wojna, ojciec został powołany do wojska i przeszedł wraz z armią na Węgry, był oficerem. Gdyby nie został powołany do wojska, zabraliby go Bolszewicy i zginąłby w Katyniu. Z matką pozostaliśmy pod okupacją sowiecką i groziła nam wywózka na Sybir. Byliśmy ostrzeżeni o tym. Mama zdecydowała się uciec przez Lwów. Przeszliśmy ze strony sowieckiej na stronę niemiecką w Przemyślu w czerwcu 1940 roku, tuż przed następną wywózką Polaków na Sybir. Potem mieszkaliśmy na Podkarpaciu w Lipowicy, obecnie to przedmieście Przemyśla. Mieszkaliśmy też w miejscowości Markowa koło Łańcuta. Moja mama znała pewnego Ukraińca z moich stron, on nam pomógł, zawiadomił nas, że wujek, który był mężem siostry mojej matki,został wójtem i przeprowadziliśmy się tam. Mieszkaliśmy na Podkarpaciu przez kilka lat. Markowa bardzo mi się podobała, przyzwyczaiłem się do niej…

Całość wywiadu można przeczytać na naszej zakładce Wspomnienia, opowieści i rozmowy.