„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Ten cytat ks. Jana Twardowskiego wyda się także właściwy w tej sytuacji… Oto po niemalże 30 latach (we wrześniu byłby jubileusz), odchodzą z Penrhos Siostry Misjonarki ze względu na decyzję nowej firmy o zamknięciu szpitalika.

Misjonarki Chrystusa Króla sprawujące pieczę nad Polonią rozsianą po świecie przybyły do Penrhos w 1991 roku, na zaproszenie ks. Stanisława Hajkowskiego, kiedy to ówczesna Matron (przełożona pielęgniarek), pani Lucyna Koczwara zabiegała o personel mówiący po polsku i po angielsku dla swojej placówki, który z sercem i troską pochyliłby się nad schorowanymi rezydentami.

Siostry począwszy od pracy w szpitaliku potwierdziły słuszność i motywację poszukiwań pani Lucyny, dając, tak jak ona sama, serce prawdziwe tym, co schyłek dni swoich mają bliski…Wkrótce do obowiązków sióstr doszła praca w ambulatorium, podczas której rezydenci mieszkań nadzorowanych zaznali tak samo wielu dotknięć serdeczności i nieudawanej troski… tym bardziej, że wielokrotnie ramowy czas obowiązków jakoś przedziwnie przekraczał swe granice…

Siostry zajmowały się kościołem, dekoracjami na co dzień, a nade wszystko w dni świąteczne i w czasie uroczystości. Pomagały w wycieczkach i różnego rodzaju spotkaniach organizowanych z okazji świąt kościelnych i narodowych, czy przyjazdów różnych grup lub festynów.

Delegatka s. Małgorzata Kuziak zamówiła Mszę św. dziękczynną za placówkę i siostry, które tu pracowały. Eucharystia była sprawowana w Morecambe w niedzielę 24 stycznia 2021 r. o godz. 18.00. Miejscowy proboszcz natomiast odprawi Mszę św. w intencji sióstr w ostatnią niedzielę ich pobytu w Penrhos, 31 stycznia 2021 r.

Zapraszamy do kilku wspomnień bardziej lub mniej odległych w czasie:

Zdjęcia