Choć listopad kojarzyć się może raczej z melancholią i zadumą i w rzeczywistości tak jest, to przeplatany jest także radością.

*Pierwszego listopada w Uroczystość Wszystkich Świętych podczas każdej Mszy świętej najmłodsi parafianie mogli dowiedzieć się, że zarówno „taki duży, jak i taki mały może świętym być”. Po południu odbyło się na cmentarzu wojskowym w Kleve nabożeństwo za zmarłych. W modlitwie pamiętaliśmy o tych bliskich zmarłych, których mogiły znajdują się w Polsce, ale również o tych, którzy spoczywają na tym cmentarzu. W nabożeństwie wziął udział wicekonsul Rzeczpospolitej Polskiej z Kolonii pan Aleksander Gowin, a także pan generał Sławomir Żakowski z oficerami Wojska Polskiego oraz licznie zgromadzeni parafianie. Przed rozpoczęciem nabożeństwa, w chwili ciszy zostały złożone kwiaty przed krzyżem przez pana Konsula i pana Generała, a także złożenie honoru spoczywającym tu polskim lotnikom z czasu II wojny światowej. W dalszej części nabożeństwa odmawiana była modlitwa różańcowa nad grobami poległych żołnierzy, a dzieci i młodzież, chcąc zaznaczyć ich polskie pochodzenie, przy każdym grobie stawiały znicze i wbijały biało-czerwone chorągiewki.

*Kolejna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości była okazją, by dziękować za otrzymaną wolność, ale także za odwagę i bohaterstwo tych, którzy oddali za tę wolność życie. 11 listopada w Kleve została odprawiona Msza Święta w intencji Ojczyzny. Podniosłości święta dodawała dekoracja umieszczona w prezbiterium, w której widniało godło i barwy biało-czerwone oraz specjalnie przywieziona z Warszawy „Świeca niepodległości”. Na Mszy Świętej obecni byli oficerowie Sił Powietrznych Wojska Polskiego pod dowództwem pana generała Sławomira Żakowskiego. Przejmującym momentem było odpalenie świecy przez pana generała dokładnie o godzinie 19:18 na znak odzyskania przez Polskę Niepodległości. Gdy na zakończenie wybrzmiała pieśń „Boże, coś Polskę”, wzruszenie sięgnęło zenitu, a myśli i serca Polaków skierowane były ku Polsce.

*W wigilię Uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata odbył się w kościele św. Aldegundy w Emmerich wieczór uwielbienia. Wystawienie Najświętszego Sakramentu na specjalnie przygotowanym w centralnym miejscu kościoła podwyższeniu miało być symbolem, iż Chrystus powinien stać w centrum naszego życia i On ma w nim królować. Prowadzony przez scholę młodzieżowo – dorosłą śpiew wprowadzał w klimat modlitwy, czytane przez lektorów rozważania skłaniały do refleksji „na ile Chrystus jest Królem mojego życia” i do przekonania, że „nikt mnie nie kocha, tak jak On”. Pomimo panujących obostrzeń, kościół mógł pomieścić dużą ilość osób, dlatego na ten wieczór przybyli parafianie z różnych stron PMK Kleve. Króluj nam Chryste!

Galeria zdjęć